page-header

Asysta Żywiecka

STOWARZYSZENIE MIESZCZAN ŻYWIECKICH
Mieszczański Strój żywiecki

Mieszczański strój żywiecki jest związany z jednym tylko miejscem – Żywcem. Nie jest ubiorem góralskim ani regionalnym. Noszony był przed wojną wyłącznie przez mieszczan – putoszy (z dziada pradziada mieszkańcy Żywca). Nie mieli prawa wdziewać tego odświętnego, obywatelskiego stroju inni; przystace – osoby spoza miasta i siutrorze – mieszkańcy wsi Zabłocie; nie urodzeni w Żywcu.
Dzięki szczególnym okolicznościom zwyczaj dumnego noszenia uroczystego odzienia mieszczańskiego przetrwał do dziś. Złożyło się na to przede wszystkim przywiązanie do tradycji, konserwatyzm Żywczaków, ale i niechęć do obcych. Proces kształtowania się ubioru trwał co najmniej trzy stulecia. Rozpoczął się w epoce baroku a zakończył pod koniec XIX wieku i w takiej formie znamy go obecnie. 
Początkowo był to zwykły strój mieszczański, podobny do noszonych w innych miastach polskich. Decydującym momentem było zastosowanie białego tiulu bawełnianego około połowy XIX stulecia, na którym dzięki utalentowanym mieszczkom pojawiły się hafty. I właśnie wtedy uroczysty strój obywatelski stał się ubiorem wyjątkowym.Jego najcenniejszym dodatkiem stały się wspomniane hafty o motywach roślinnych. Dekorowały one tiulowe: krezy, chusty, krzyżówki, łoktusze, fartuchy i chusteczki. Jednocześnie strój żywiecki w swej nowej, wzbogaconej formie oparł się modzie europejskiej i w niezmienionym kształcie przetrwał do początków ubiegłego stulecia jako relikt staropolskiej wspaniałości, bogactwa oraz lokalnego patriotyzmu. 
Do dnia dzisiejszego Żywczanie dumnie noszą swoje stroje i uczestniczą w obchodach rozmaitych świąt kościelnych i narodowych.
Dorota Firlej

Kalendarium wydarzeń
6 Stycznia

Orszak Trzech Króli – Parafia św. Floriana w Żywcu-Zabłociu

14 kwietnia

Wielka Sobota – Rezurekcja fara – Konkatedra NNMP w Żywcu

15 kwietnia

Wielkanoc – Rezurekcja Parafia św. Floriana w Żywcu-Zabłociu Parafia Chrystusa Króla w Żywcu-Sporyszu

3 Maja

 Konstytucji 3 Maja

4 Maja

Odpust w Parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu(Św. Floriana)

12 Maja

Procesja z relikwiami św. Stanisława z Wawelu na Skałkę

7 czerwca

Procesja z relikwiami św. Jana Sarkandra w Skoczowie

11 Czerwca

Boże Ciało i oktawa kończąca się mszą na Rudzy w kościele Św. Krzyża w Żywcu

12 Maja

Procesja z relikwiami św. Stanisława z Wawelu na Skałkę

6 Sierpnia

Odpust w Kościele Przemienienia Pańskiego w Żywcu (Przemienienie Pańskie)

14-16 Sierpnia

Odpust ku czci Wniebowzięcia NMP w Kalwarii Zebrzydowskiej

26 Sierpnia

Odpust w Parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu (NMP Częstochowskiej)

8 września

 Procesja ku czci św. Melchiora w Cieszynie

8 Września

Odpust w Farze Konkatedra NNMP w Żywcu (Narodzenie NMP)

12 Września

Europejskie Dni Dziedzictwa

14 Września

Odpust w kościele Św. Krzyżana Rudzy w Żywcu(Podwyższenie Krzyża Św.)

7 Październi

Procesja Matki Boskiej Różańcowej w farze – Konkatedra NNMP w Żywcu (NMP Różańcowej) 

1 Listopada

X Kwesta „Ratujmy zabytki” na rzecz ratowania zabytkowego cmentarza św. Marka w Żywcu

22 Listopada

Odpust w Parafii Chrystusa Króla w Żywcu-Sporyszu (Chrystusa Króla Wszechświata)

11 Listopada

Święto Niespodległości

Aktualności

Asysta Żywiecka

Organizacja pozarządowa
1K

Z dumą kultywujemy tradycję noszenia mieszczańskiego stroju żywieckiego.

Asysta Żywiecka

Asysta Żywiecka

2 days 13 hours ago

Asysta Żywiecka updated their profile picture.

Asysta Żywiecka

Asysta Żywiecka

3 days 14 hours ago

Nasi przodkowie.Kilka informacji o Marii i zdjęcia: Maria Jeziorska wraz z mężem Józefem (szewc, starszy cechu szewskiego w 1936 r., zakład oraz sklep na ul. Kościuszki) kultywowali tradycję ubierania stroju żywieckiego mieszczańskiego. Zdjęcia pochodzą z lat 40 i 50 ubiegłego wieku (procesja Bożego Ciała przed farą), fotografie w atelier wykonał Longin Janikowski, żywiecki fotograf (atelier na ul. Kościuszki). Zdjęcia pochodzą z Archiwum Asysty Żywieckiej.

Asysta Żywiecka

Asysta Żywiecka

1 week 1 day ago

A to nasi panowie.Dostojni; z dumą pielęgnują wieloletnią tradycję.A może chcecie do nas dołączyć?

Asysta Żywiecka

Asysta Żywiecka

1 week 1 day ago

Dzień drugi.Mamy nadzieję,że wyjdzie pięknie....

background
Asysta Żywiecka

Uroda, bogactwo i dostojność stroju żywieckiego zawsze były doceniane. Tradycja przetrwała, a co najważniejsze, wciąż żyje. Na początku lat 90 ubiegłego stulecia do grupy ludzi, którzy kontynuowali zwyczaje przylgnęła nazwana – Asysta Żywiecka. I tak pozostało. 
W roku 1995 na rynku mieszczanie witali papieża Jana Pawła II. Była to największa manifestacja żywieckiej historii i tradycji, ale i powitanie wspaniałego gościa. Około stu mieszczan założyło wówczas obywatelski strój. Współczesne pokolenie dba o swoją małą ojczyznę, mieszkańcy dumnie noszą stroje i uczestniczą w obchodach rozmaitych świąt kościelnych i narodowych. Zawsze obecni, jak dawnej, witają w murach miasta ważne osobistości, prezydentów, delegacje zagraniczne. 
W roku 2016, Asysta Żywiecka stała się stowarzyszeniem, którego celami nadrzędnymi są: pielęgnowanie, rozwijanie oraz dokumentowanie kultury i tradycji mieszczan żywieckich; ochrona spuścizny stroju żywieckiego oraz dziedzictwa niematerialnego; prowadzenie działalności kulturalnej, kultywowanie historii i tradycji; uczestnictwo w uroczystościach religijnych, państwowych oraz kulturalnych; organizowanie konferencji, seminariów, szkoleń, warsztatów i wykładów; wydawanie własnych publikacji oraz reprintów, współpraca z instytucjami i organizacjami o pokrewnych zadaniach społeczno-kulturalnych. W roku 2019 stowarzyszenie liczy 80 osób.
Zgodnie z przesłaniem swych przodków Asysta Żywiecka w strojach obywatelskich stoi na straży historii i tradycji grodu żywieckiego. Kontynuuje patriotyczny obowiązek pradziadów z dumą, miłością i  nadzieją na przyszłość.
Dorota Firlej

Tańce Mieszczan żywieckich
W wykonaniu Asysty Żywieckiej

Tańce Asysty Żywieckiej są autentyczne, bez stylizacji.
Tańczymy poloneza żywieckiego, walczyka, pócwajtra i cwajtra oraz ogrodnika.
Po uroczystościach miejskich często tańczymy wspólnego walczyka z publicznością.

Cykl historyczny

„Strój żywiecki z piękna słynie, nie tylko w polskiej krainie…” – o stroju żywieckim słów kilka opowiada Dorota Firlej
Żywieckie tiule zachwycają misternym wykonaniem i różnorodnością haftów
w formie szlaków, motywów, koszy oraz rzucanek. Miały one różą grubość i wielkość oczek, lecz te najcenniejsze, zwane angielską mgiełką (delikatny tiul o bardzo drobnych oczkach) wymagały największej precyzji i najpełniej ukazywały kunszt i talent hafciarski. Za pomocą specjalnej igły i cieniutkiej nitki mieszczki wypełniały oczka tiulu komponując bukiety: rumianków, niezapominajek, stokrotek, bratków, róż, goździków i chabrów oraz liście dębowe, winogronowe i bluszczu. Wielością odmian wymienionych robótek (wypełnienia kwiatów i liści haftem) mierzono kobiecy hafciarski fach. Haft na tiulu w stroju żywieckim nie osiągnąłby takiego poziomu artystycznego i bogactwa wzorów, gdyby nie istniejące
w mieście od dawna tradycje hafciarskie. Mieszczki żywieckie parały się tym fachem  z pewnością już około połowy XVII wieku. Dowodem na to jest informacja zapisana przez Jędrzeja Komonieckiego w Dziejopisie Żywieckim pod rokiem 1709.
Tegoż roku dnia 18 stycznia Jadwiga Mikuszowska, niegdyś mieszczka i rzeźniczka żywiecka w szpitalu żywieckim umarła. A ta z młodości swojej szwaczką zostawała, szyjąc
i wyszywając białej płci różne odzienie. A gdy ta umierała w starości swojej, ciężko bardzo wołała, mówiąc ażeby jej palce czym w prawej ręce popchali albo porzezali aż do krwie,
iż w tej ręce wielki ból cierpi z skarania Boskiego, że tą ręką często we święta uroczyste szyła i malowała kwiatki, przestępując przykazanie kościelne. Co wszystko przed spowiednikiem wyznawszy, spokojnie umarła. Który przykład dla przestępców i gwałtowników świąt świętych w pamiątkę na dalszy czas napisał się. 
Najstarszą, znaną  z zachowanych źródeł archiwalnych, żywiecką hafciarką była Jadwiga Mikuszowska, żyjąca w mieście  w czasach baroku (XVII/XVIII w.). Natomiast
z przekazów ustnych znamy nazwiska hafciarek pracujących w Żywcu na przełomie XIX
i XX wieku: Antonina Kamińska zw. Rogacizną, Katarzyna Ryczkowa, Marja Chrząszczowa, Marja Pawełkowa zw. Jęczmienną oraz Marja z Białków Matuszkowa (1865-1931)
Dorota Firlej

DOROTA FIRLEJ

Spacerem po Żywcu z Andrzejem Komonieckim

Cześć I, odcinek 2 – Dawny targ „Pod Górą”

– Jakżeż przyjemny jest ten spacer Jędrzeju! Kręta droga i urocze widoki na miasto – zagadnęłam naszego kronikarza, kiedy to schodziliśmy z Przemienienia Pańskiego.  

– Nie zawsze było tu tak uroczo – cicho odparł Komoniecki.

– Co masz na myśli? – zapytałam zaniepokojona. 

– Czy dzisiaj ktoś pamięta, że kiedyś góra ta zwana była Szubieniczną! Strasznie to brzmi, ale tak było. Właśnie tutaj, na samej górze, znajdowała się szubienica. Wierz mi, w moich czasach, bardzo potrzebna i wykorzystywana. Nie jeden zbój stracił tam życie. Można rzec, że miałem ją ciągle na oku. Z okna dawnego ratusza, gdzie urzędowałem, widok na nią był doskonały.

– W twoim Dziejopisie po raz pierwszy używasz tej nazwy już pod rokiem 1500! – dodałam. Ale powróćmy jeszcze do nazwy góry, z której schodzimy. Dzisiaj wszyscy mówimy Przemienienie Pańskie, kiedyś góra Borkowska. Wiele wersji odnalazłam w kronice.

Skąd by się ta Góra Borkowską nazwała, trzy przyczyny tego są. Jedna, że ta góra rolną niegdy była niejakiego Borka, mieszczanina żywieckiego; druga, że na tej górze niekiedy był lasek nazwany Borek, a trzecia od Potoka albo doliny, blisko tam będącej przezwanej Borkoś. Ale teraz od tego kościółka nazwana Góra Tabor. – zacytował Komoniecki ze swojej księgi.  

Poprzednio patrzyliśmy na puste, zielone pola, które na początku ubiegłego stulecia rozpościerały się od strony rynku w kierunku Przemienienia i pomiędzy nowoczesnymi budynkami „Realki” i Starostwa. Natomiast teraz przed nami, im bliżej miasta, widoki zmieniają się a architektura zagęszcza. Spójrzmy na prawo w kierunku szkoły na Zielonej, którą także odwiedzimy i z pewnością panny seminarzystki chętnie oprowadzą nas, zarówno po szkole jak i Rudzy. 

Idąc w dół widzimy tłum ludzi – targ. 

Zdzisław Marja Okuljar tak skomentowałby ten widok: Nie jest to miasteczko ani nudne, ani śpiące, takie sobie tam byle galicyjskie miasteczko. Tętni tu życie żywym pulsem – rytmem końskim a nie mechanicznym. Dni targowe w środy i kilka razy w roku oraz odbywające się jarmarki żywieckie słynęły na całą okolicę od Cieszyna przez Bielsko, Białą, Wadowice aż po Kalwarię, Myślenice i Chabówkę. Tu było epicentrum handlu targowego, tu było w te dni gwarno jak w ulu… 

Faktycznie – przecież jeszcze nasze pokolenie dobrze pamięta słynne targi, głównie te środowe. Właściwie każdy obowiązkowo w środę po prostu szedł na targ, czasami tylko pooglądać. Uczniowie często nazywali je, może niezbyt elegancko, „świętem dyszla”. Dzisiaj nie ma już tej atmosfery, nie ma jarmarków, które pamiętamy my, ale i nasi przodkowie – słynne targi na rynku żywieckim, obok kościoła św. Krzyża, czy właśnie ten, który widzimy – Pod Górą. Do historii dni targowych wrócimy będąc w sercu miasta. Dokładnie opowie nam o tym nasz kronikarz Komoniecki, za którego czasów wszystko było inne… 

Popatrzcie Państwo na ten targ z fotografii, faktycznie kiedyś było tu gwarno „jak w ulu”. Gospodarze, handlarze, zwierzęta, furmanki, wozy drabiniaste i słynne drewniane stodoły, które podobno ciągle się paliły. Przed i po wojnie, płonęły i powstawały nowe, aż w końcu nasze współczesne czasy zmieniły wszystko. Zniknął plac targowy, zniknęli kupcy. Może ktoś jeszcze pamięta, że swoje pierwsze prawo jazdy zdawał właśnie na placu manewrowym, w tym iście historycznym miejscu. Zniknęło wszystko, pojawiła się nowoczesna stacja benzynowa i supermarket – znaki naszych czasów. Czy dzisiaj
z Przemieniania Pańskiego wyglądają pięknie? Na to pytanie odpowiedzcie sobie Państwo sami. Nasz przewodnik, sławetny Jędrzej, nie mówi nic. Miejmy nadzieję, że w okolicy rynku będzie bardziej rozmowny. 

Opuśćmy więc teren dawnego targowiska i podążajmy dalej. Przed nami krótka ulica w zimowej szacie, która bezpośrednio zaprowadzi nas na rynek. 

– Jędrzeju, zgadnij jaką ulicą podążamy z samego Przemienienia? To Twoja ulica – „Andrzeja Komonieckiego”!

– Nie było w mieście zacniejszej i piękniejszej?

Tym razem ja zamilknę na chwilę….

Wejdźmy w głąb. Ale jakaż tam architektura! Drewniane domki jakby wyszarpnięte z Rudzy. Kolejny dowód na to, że podobna zabudowa była wszędzie, nie tylko wokół kościółka Świętego Krzyża. A co ważne – te domki, które powstały w czasach baroku – poznaje nasz przewodnik. I jeszcze jedno, jacy mili ludzie, witają się z nami. Jak tu spokojnie, nikt się nie spieszy. Szanowni Państwo nie martwcie się, o drewnianych domkach będzie jeszcze mowa. Obejrzymy je szczegółowo i wejdziemy także do środka, ale to będzie na Rudzy. Przed nami natomiast najważniejsza część miasta – rynek. W oddali widać wieżę fary i dzwonnicy. Jędrzeju prowadź – jesteś u siebie!    

 

background
Kontakt

Statut Stowarzyszenia Asysta Żywiecka

REGON: 364045012
NIP: 5532523617
KRS: 0000610053

Numer konta Bank Spółdzielczy: 91 8137 0009 0033 1087 2000 0010

Zarząd i komisja rewizyjna
Zdzisław Staszkiewicz
Prezes zarządu
Dorota Firlej
Wiceprezes zarządu
Bogumiła Kliś
skarbnik
Agata Tomiczek- Szuran
sekretarz
Beata Słowik
członek zarządu
Zbigniew Tetłak
Przewidniczący komisji rewizyjnej
Stanisław Białek
członek komisji rewizyjnej  
Wojciech Wieczorek
członek komisji rewizyjnej
Instagram
Back to top of page